Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2012

Recenzja: Peeling enzymatyczny Lirene

Cześć Dziewczyny!

Skończył mi się mój ulubiony peeling. Tak więc czas na jego recenzję. 

Produkt z linii Pielęgnacja oczyszczająca. Zawiera enzym z papai, który złuszcza martwe komórki. Dodatkowo mamy tutaj  kompleks trzech ziół: arnika (odpowiednia dla cery naczyniowej), kokoryczka (właściwości wybielające cerę) i cyprys (dobry na problemy z cerą).

Pojemność: 75 ml
Cena: około 12 zł


Skład: 
Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Alcohol Denat., Papain, Ethylhexylglycerin, Propylene Glycol, Lecithin, Vaccinium Myrtillus Fruit / Leaf Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Polygonatum Multiflorum (Solomon’s Seal) Rhizome / Root Extract, Cupressus Sempervirens (Cypress) Seed Extract, Arnica Montana (Arnica) Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Phenoxyethanol, Parfum, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, CI 16035.

Link do produktu na stronie producenta: http://lirene.pl/produkt/56



Zalety:
- największą zaletą tego produktu według mnie jest niepodrażnianie cery, tak jak w przypadku niektórych peelingów mechanicznych. Jeśli masz wrażliwą cerę, ten peeling jest stworzony dla Ciebie!
- delikatny zapach
- produkt jest bardzo wydajny, wystarczy nałożyć cienką warstwę na skórę
- skuteczność - stosując go nie ma problemu z suchymi skórkami
- nie spływa z twarzy
- po zastosowaniu skóra jest miła w dotyku

Wady:
- według mnie ten produkt nie ma wad, ewentualnie można się przyczepić do tego, że nie usuwa zaskórników (ale prawdę mówiąc moje zaskórniki jest w stanie usunąć chyba tylko odkurzacz :>)

Moja ocena: 5/5


A Wy macie swój ulubiony peeling?
Wolicie enzymatyczny czy mechaniczny?

piątek, 14 września 2012

Kosmetyczne Zakupy Rossmann

Hej:) W końcu mogę się Wam pochwalić że jadę do Turcji. W ostatnim tygodniu wszystko się wyjaśniło i dostałam się na kurs z bezpieczeństwa żywności Yupiiii!!:) Kurs ten organizuje strona turecka wraz z dwoma uczelniami Polskimi, Włoskimi oraz Holenderskimi. Wyjeżdżam na 2 tygodnie na południe tego kraju. Będzie dużo nauki ale mam nadzieje, że też będzie jakieś zwiedzanie..hihih może jakiś turecka drogeria?:)
Musiałam więc szybciutko uzupełnić braki w kosmetyczce. Oto moje zakupy:



Filtr 30 Lirene. 24, 99zł. Zobaczymy jak się sprawdzi.


Szampon Alterra Migdał plus jojoba, do skóry wrażliwej. około: 9zł



Żel pod prysznic Dove Purly pampering Migdał plus hibiskus. Pięknie pachnie..mmm. Około 10zł.


Płyn dwufazowy Eva do demakijażu, z ekstraktem ze świetlika. Obiecuje zmywać wodoodporny makijaż. Około 6zł.


Żel antybakteryjny do mycia rąk z aloesem. Na taki wyjazd to konieczność. Około 4 zł. Nie śmierdzi:)


Perfumki w dezodorancie. Mexx black. Zawsze pod ręką, wygodny gadżet. 49,99zł. Mój ulubiony.


Emulsja do opalania filtr 30. Pożyczka od M.


Chusteczki do higieny intymnej. 2,99zł. Venus.


Pilnik, który zawsze gubię. około 5zł. Pojemniczki jednorazowe 100ml. 1,99zł. Torebeczka plastikowa 1,99zł.


Batoniki o smaku serniczka. Tak na pocieszenie w obcym kraju. Nowość w Solidarności za 0,60gr!!! jednego już nie ma hihi. Pyszny.



Idę się szykować pakować i tym podobnej. Czy próbowałyście coś z tych rzeczy? macie opinie? dajcie znać co myślicie o tych kosmetykach.

Pamiętajcie o rozdaniu i bierzcie udział, dajcie trosze nam sił do pracy. To wy jesteście motorem:)

Pozdrawiam
A



sobota, 25 sierpnia 2012

Demakijaż - oczyszczanie - pielęgnacja, czyli trzy kroki do pięknej cery

Dziś postanowiłam Wam moje drogie przedstawić jak wygląda u mnie codzienna pielęgnacja twarzy. Nie przestraszcie się, wcale nie będzie tego dużo.  Postaram się pokazać Wam te kosmetyki, które są już u mnie sprawdzone i do których wracam. Odpowiednia pielęgnacja przy odpowiednim akompaniamencie sprawi, ze pojawi się równowaga i mniej niespodzianek na twarzy:). Wiadomo nie zawsze mam makijaż, zwłaszcza w wakacje, kiedy mojej buzi daje urlop:P. Mimo to, uznajmy, że dziś miałam makijaż, więc zaczniemy od demakijażu. Przypominam, że mam cerę normalną ze skłonnością  do przesuszania, ale czasem też sięgam po kosmetyki do cery wrażliwej.
Kiedy zbliża się wieczór, nastaje czas pielęgnacji twarzy.
Pierwszy etap to demakijaż:


Do demakijażu oczu używam mojego ulubionego płynu dwufazowego z Bielendy Awokado do oczu wrażliwych. Zwykle miałam złe wspomnienia z takimi specyfikami, jednak potrzebowałam czegoś co by zmyło żelowy eyeliner i tusz wodoodporny. Czytałam o nim wiele dobrych komentarzy, a producent też obiecuje, że taki typ makijażu zmyje bez problemu. Tak się stało, kosmetyk daje radę bez problemu. Dodatkowo jest bardzo łagodny, nie szczypie i czuję, że nawilża, od kiedy go używam nie mam problemu z przesuszoną skórą wokół oczu. Wystarczy go zmieszać, wlać na wacik, przytrzymać chwile przy oczku i już:). Zostawia delikatną warstewkę ale szybko się wchłania. Ma bardzo fajny skład: zawiera arginine 6 miejsce, olej palmowy i kokosowy , olej awokado jest na 5 miejscu w składzie produktów, który jest bardzo krótki:)
Do niego wrócę, chociaż słyszałam dobre rzeczy na temat jego brata z serii Bawełna. 

Do demakijażu twarzy wybrałam sławą i kultową Bioderme Sensibio H2O. Co tu o niej mówić kiedy wszystko zostało już powiedziane:) Zgadzam się ze wszystkim, jest delikatna, nie powoduje podrażnień i najważniejsze ZMYWA. Czasem po prostu lubię nią przemyć twarz kiedy dostaje "niechcieja". Żel do twarzy i na koniec Bioderma. Szkoda tylko, że taka droga. Kupiłam ją w promocji 2 w cenie jednej i się już kończy druga buteleczka. Polecam i czekam na okazję, żeby ponownie kupić.

W miedzy czasie, używam Lirene płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu z witaminą C. Dostałam ją w prezencie, wiec mogłam ją przetestować przed kupnem. Raczej ją dokończę i będę szukać czegoś innego. Jest dobra bo odświeża, nie do końca zmywa, ale na teraz mi wystarcza. Oczyścić twarz i przygotować do głównego czyszczenia "tapicerki" :)
Drugi etap oczyszczania:


Od pewnego czasu śledzę różne blogi i vlogi. Szukałam czegoś do dobrego do pielęgnacji. Szczoteczki ani gąbeczki nie wydają mi się zbyt higieniczne, a jednak mam problem z zaskórnikami. Zobaczyłam u jednej z dziewczyn prowadzących vloga szmatkę muślinową i wydała mi się sensownym rozwiązaniem. W maju dostałam od siostry  3 szmatki muślinowe z The Body Shop. Są to bawełniane ściereczki , rzadko tkane. Na sucho dość miękkie i na pierwszy rzut oka powstaje pytanie: czy to na pewno się sprawdzi? Spróbowałam i się sprawdziło. Naprawdę ładnie oczyszcza twarz i szyje, wygładza, i jest codziennym peelingiem.
Instrukcja obsługi szmatki muślinowej:
  1. twarz delikatnie zwilżamy, ale bardzo delikatnie, rozsmarowujemy wybrany żel do twarzy i masujemy.
  2. moczymy szmatkę w gorącej wodzie, i przykładamy do twarzy. W tym etapie otwierają się pory, przez co ułatwimy ich oczyszczanie.
  3. kolejny raz moczymy w gorącej wodzie, ale tym razem masujemy nią delikatnie twarz. Za mocne tarcie może uszkodzić naskórek. Powtarzamy ten etap kilka razy ( jak miałyście użyty fluid zobaczycie go na ściereczce napewno) aż usuniecie zanieszczyszczania.
  4.  Zamykamy pory ochlapując twarz zimną wodą. Ja to robie 2 razy.
Uważam, że to naprawdę dobry sposób oczyszczania. Zwłaszcza, ze widzę efekty po kilku miesiącach stosowania. Szmatkę piorę 2- 3 razy w tygodniu w pralce, i po każdym zastosowaniu . Rozwieszam i już

Musiałam odnaleźć jeszcze odpowiedni żel do twarzy. Znalazłam dwa. Pierwszy to Vichy Purete Thermale- żel- pianka do mycia twarzy. Zwiera witaminę E, wodę termalną z Vichy, która bogata jest w sole mineralne i oligoelementy, ekstrakt z drzewa Shea- Captelae, wolna od parabenów. Nie pieni się i bardzo ładnie oczyszcza twarz, nie powoduje jej ściągnięcia. Razem ze szmatką to idealny zestaw anty-zaskórnikowy. Do wszystkich typów cery. Kocham kocham kocham. 125ml za 45zł. Bardzo wydajna. 
Jednak mi się kończy, i znalazłam fajną alternatywę. Pracując w pewnym pasażu, odwiedzałam często pewien sklep z kosmetykami profesjonalnymi. Nabywałam tam cudeńka kosmetyczne o których Wam jeszcze napiszę. 

Jednym z nich był Żel Myjący Normalizujący ZiajaPro- program oczyszczający do każdego rodzaju cer. Pani tam pracująca polecała go osobom o cerze suchej, normalej i wrażliwej. Kosztował niewiele 500ml za 29,90zl:).  Okazja. Zawiera ekstrakty z tymianku, lukrecji i białej herbaty oraz prowitaminę B5 czyli D-panthenol. Wszystkie te substancje zaczynają się od 4 miejsca w składzie. Nie zawierają parabenów i sls'ów. Rzadki, bezzapachowy, słomkowy kolor i nie pieni się. Bardzo wydajny i nie widzę końca. Ładnie oczyszcza twarz i nie ściąga skóry. Polecam gdyż świetnie odblokowuje pory. Razem ze szmatką -cud miód. Nie szukam dalej- chyba, że mnie namówicie i coś polecicie??

Kiedy już mamy czyściutką buzie pora na nawilżenie i regenerację:


Naprzemiennie używam różnych kosmetyków. No ale przyznam, że jak znajdę coś innego to nie będę płakać. To co mam jest bardzo fajne i polecam. Ale coś jeszcze bym sobie wypróbowała.
Pod oczy stosuje Alterra z ekstraktem z orchidei, olejem arganowym, makadamia, migdałowym i sojowym oraz masełem Shea, wspaniale regeneruje i nawilża tą delikatną skórę pod oczami. Krem jest dla skóry dojrzałej i ma na celu wzmocnienie. Mi spodobał się skład i to kolejny strzał w dziesiątkę. Zaczynały robić mi się zmarszczki ( wina twardych płatków kosmetycznych i źle dobranego płynu do demakijażu), musiałam się ratować i uratowałam. To co miało zostać wypełnione i wygładzone zostało. Mogę spać spokojniej, jednak bez niego ani rusz. Cena 15ml za ok 10 zł:)

Na twarz stosuję produkty, w zależności jak bardzo moja twarz potrzebuje " pić" lub regeneracji. Na noc lubię używać olejku z nasion malin, nadaje się też na dzień jednak nie lubię mikrofilmu na twarzy który się pojawia przy stosowaniu olejków. Jednak gdyż go użyje na noc rano budzę się z regenerowaną skórą twarzy, zrelaksowaną i pełną blasku. Na dzień używam wtedy lekkich kremów. Olej ten zakupiłam i polecam ze strony  http://naturaliskosmetyki.pl/olej-nasion-maliny-surowy-8211-naturalna-ochrona-p-151.html. Stosując olej wmasowuje go w twarz.

Krem, który bardzo lubię, nadaje się na noc jak i dzień bo jest lekki i nadaje się pod podkład to Eucerin Replenishing face cream 5% urea do cery suchej i atopowej. Bezzapachowy i antyalergiczny. Po jego stosowaniu jest zauważyć można silnie nawilżoną skórę, wygładzoną oraz rozjaśnioną. Dostałam go od siostry, więc nie powiem jaka jest jego cena. Polecam, mimo to.

Ostatni specyfik to próbka jaką otrzymałam w Yves Rocher Hydra Vegetal żel krem intensywnie nawilżający 24h. Zwiera on soki roślinne z klonu oraz niebieskiej agawy te składniki są odpowiedzialne za zatrzymanie wody w skórze, przez co długotrwale i intensywnie nawilżają. Spodobał mi się bardzo i skuszę się na pełnowartościowy kosmetyk.Teraz kosztuje 26,90 z 39,90 i jest wart tych pieniążków:).

Tak wygląda moja pielęgnacja twarzy, w niedługiej przyszłości przedstawię Wam domowe Spa- czyli peelingi i maseczki do twarzy. A jak Wy dbacie o urodę? macie jakieś ulubione kosmetyki? Dajcie znać i obserwujcie Nasz blog. 

Pozdrawiam A.



PS. Pilnujcie Naszego bloga, gdyż będzie niedługo pierwsze rozdanie:) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...