Obserwatorzy

piątek, 14 grudnia 2012

Recenzja: Marion Spa Ekskluzywne trio do dłoni

Cześć Dziewczyny!

Za oknem śnieg i mróz, a ja mimo że noszę rękawiczki to i tak mam problem z pierzchnięciem dłoni. Na szczęście znalazłam trochę czasu, żeby urządzić sobie Spa dla dłoni. Dziś przygotowałam recenzję produktu, który dostałam do przetestowania od firmy Marion. Link do produktu na stronie Marion klik!


Cena: 2,60 zł
Pojemność: 3 ml + 5 ml + 2 ml

Ekskluzywne Trio do dłoni składa się z:
  1. Ekskluzywnego peelingu
  2. Pielęgnującej kąpieli
  3. Kremowej maski



Połączenie tych trzech produktów ma na celu zapewnić intensywne działanie naprawczo-regenerujące.
Kuracja zawiera takie składniki jak:

  • olejek arganowy
  • witaminy A, E, F
  • hydrolizat keratyny
  • olej z oliwek
  • alantoinę.

Poniżej przedstawię Wam krok po kroku wykonanie zabiegu za pomocą tego produktu.

Krok 1. Delikatny peeling - usuwa martwe komórki naskórka, ułatwia wnikanie substancji aktywnych, pozostawia skórę jedwabiście gładką.


Peeling miał konsystencję średnio-gęstą. Nie spływał z dłoni. Zawierał małe drobinki peelingujące, które faktycznie delikatnie usuwały martwy naskórek. Dla mnie było to plusem, ponieważ na wierzchu dłoni miałam spierzchniętą skórę, więc jeśli peeling zawierałby ostrzejsze drobinki, wówczas nie byłoby to przyjemne dla moich dłoni.


Krok 2. Pielęgnująca kąpiel - zmiękcza zrogowaciały naskórek, przygotowując skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce. 
Olej arganowy sprawia, że skóra staje się delikatna, głęboko nawilża, odżywia i wygładza.


Gdy wlałam zawartość saszetki do ciepłej wody, wówczas skojarzyło mi się z woskiem lanym do wody podczas andrzejkowych wróżb:) Tak to właśnie wyglądało, póki nie rozmieszałam wody. Moczenie dłoni w tej kąpieli było bardzo przyjemne. Moje dłonie nareszcie odczuły ulgę.


Krok 3. Kremowa maska - tworzy na skórze delikatny film, zabezpieczający naskórek przed nadmiernym wysuszeniem i podrażnieniami. Dodatkowo działa także na płytkę paznokcia.


Maska w zupełności wystarczyła, aby aby pokryć obydwie dłonie grubą warstwą. Rozsmarowałam ją i pozostawiłam do wchłonięcia. Maska wchłaniała się około 15 minut, ale myślę że ten czas zależy od kondycji skóry na dłoniach, gdyż na wierzchu dłoni gdzie miałam spierzchniętą skórę maska wchłaniała się zdecydowanie szybciej. 

Podsumowanie:
Czekałam z przetestowaniem tego produktu na mrozy, gdyż skóra na moich dłoniach ma tendencję do spierzchnięcia w ciągu krótkiego czasu. Tak więc zrobiłam sobie tą kurację dopiero gdy moje dłonie na prawdę już tego potrzebowały, i żadne kremy do rąk ani maść witaminowa nie radziły sobie już z tym szorstkim naskórkiem i pieczeniem. Dzięki temu myślę, że jestem w stanie rzetelnie ocenić ten produkt. 
Zacznijmy od zapachu. Mi kojarzył się on z orzechami i czymś słodkim. Po wchłonięciu maski zapach ten utrzymuje się w dalszym ciągu. To, czy spodoba Ci się zależy pewnie od gustu. Ja na przykład na dłuższą metę nie lubię wąchać takich zapachów. 
Wrażenia podczas stosowania: peeling był bardzo delikatny. Nie podrażnił mi naskórka, który już był i tak podrażniony od mrozu. Konsystencję miał kremową z delikatnymi granulkami. Podczas zmywania go wodą moje dłonie były wręcz śliskie. Ciepła kąpiel była przyjemna i odczułam ulgę gdy zanurzyłam w niej dłonie. Po wyjęciu i wysuszeniu skóra była lekko tłusta. Następnie nałożenie maski i pozostawienie do wchłonięcia sprawiło, że spierzchnięty naskórek się wygładził. Nie jest już zaczerwieniony i nie piecze. Ogólnie skóra jest bardziej miękka i gładka w dotyku. W miejscu spierzchnięcia naskórka myślę, że przydałoby mi się jeszcze więcej maski albo powtórzenie zabiegu za parę dni, gdyż w tym miejscu bardzo szybko nastąpiło wchłanianie produktu. Wygląda na to, że moje dłonie tego potrzebowały.

Moja ocena: 4,5/5


A Wy stosowałyście ten produkt?
Jakie macie sposoby na spierzchnięte dłonie zimą?

Pozdrawiam,
M.

Dziękuję firmie Marion za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, że moja recenzja jest subiektywna a fakt, że produkty dostałam do testów nie wpłynął na moją opinię. 

11 komentarzy:

  1. Fajny produkt :) Moim dłoniom przydałoby się takie SPA ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne...:)
    nie miałam, zimą używam kremu z anidy i ziaji maski kokosowej;)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam kiedys tan z ziaji kokosowy ale niestety mnie uczulił:/

      Usuń
  3. Przyjemna kuracja, zwłaszcza zimą :) Dłonie potrzebują troszkę luksusu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam, ale na pewno przetestuję nie długo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nigdy się nie spotkałam z tym produktem. Chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie kuszą mnie specjalnie takie produkty. Wolę zrobić peeling kawowy albo użyję tego co mam akurat pod prysznicem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robię peeling kawowy na ciało, jakoś nie bardzo miałabym ochotę trzeć kawą spierzchnięte dłonie, to nie byłoby zbyt przyjemne jak dla mnie

      Usuń
  7. Akurat posiadanie spa w tym momencie jest realne, nawet luksusowego. Właśnie wdrażamy u naszego klienta zestaw Sauna+Kabina+Hammam SaSHa. Udało się go kupić w dobrej cenie, w zasadzie najniższej w Europie, ale to dzięki salonowi Herbec - klient był zdziwiony kiedy się dowiedział, że zamiast 40 tysięcy euro zapłaci 20 tysięcy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze. Są dla nas nagrodą za pracę włożoną w tworzenie tego bloga (nawet te z konstruktywną krytyką). Z pewnością odpowiemy na Twój komentarz i zajrzymy na Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...